Pani Kasia i jej Lustrzanka cyfrowa
Nie do pomyślenia jest fakt, że ktoś mógłby się zakraść do domu i wynieść z niego coś bardzo cennego, coś co jest w rodzinie od pokoleń. Kasia ? studentka drugiego roku prawa i administracji Uniwersytetu Warszawskiego uwielbia robić zdjęcia. To jest jej życiowa pasja i swoistego rodzaju miłość. Cały swój zapał poza oczywiście studiami wkłada właśnie w zdjęcia. Pewnego razu jednak wyjechała na upragnione wakacje. Wzięła ze sobą dwa małe aparaty cyfrowe, w razie gdyby pojemność jednego nie była wystarczająca. Swój najdroższy skarb ? lustrzankę, która ma wiele lat i jest w rodzinie od pokoleń ? zostawiła w domu. Bała się, że może niepostrzeżenie spaść gdzieś na plaży w piasek i uszkodzić się lub co gorsza mógłby go ktoś ukraść. Myśląc, że nigdzie nie będzie tak bezpieczny jak w domu nie wzięła go ze sobą. I pech chciał, że sąsiadka, która pod nieobecność Kasi miała podlewać kwiaty zostawiła pół butelki z wodą do kwiatów ? otwartą. Butelka się przewróciła, bo najprawdopodobniej została krzywo postawiona i woda wylała się na bezcenną dla Kasi lustrzankę. Uszkodziła ją. I żadne już aparaty fotograficzne nie zastąpią Kasi jej skarbu?